Tak przecież mówię powtarzam
rozbiórki i wyburzenia |biuro księgowe w szczecinie |infakt.pl

„Tak, przecież mówię, powtarzam to nieustannie.
Mruży oczy i przygląda się uważnie, jakby chciał wyłowić z pamięci moją twarz, ale nie zdołał.
Trzy kule zafasował mruczy. Jedną w kark, drugą w usta, trzecią w pierś. Zamknąłem mu własnoręcznie oczy. Już błękitnieje.
Powtarzam to do słuchawki. Odpowiada mi, że przyjazd jest niepotrzebny, akt zgonu wypisze lekarz gminny. Kiwam głową i patrzę na Kubę.
Pogotowie nie przyjedzie mówię. Nasz lekarz wszystko załatwi. Zawiadomię.
To nawet lepiej mruczy. Nie będą go patroszyć. A co z policją
Kiwam głową i wykręcam numer. Tym razem dyżurny zgłasza się natychmiast. Przesyłam pozdrowienie i meldunek. Czyta to, co zapisał, i pyta, czy dobrze to ujął. Potwierdzam, że dobrze.
Za pół godziny będziemy.
Zawsze mówi w liczbie mnogiej. I chyba słusznie, policjanci w pojedynkę nie działają. Zawsze stadem, jak wilki. Muszą, inaczej by się nie ostali. Zerkam na Kubę. Wciąż stoi i o czymś myśli. Nie wiodło im się ostatnio. Stateczna i solidna rodzina rozsypuje się jak domek z kart. Cóż, nic nie trwa wiecznie, nie takie imperia upadały. Kuba twierdzi, że to przez Grzelaków. Jak Ben wziął Marię, Bóg odwrócił się od nich. I stąd ta nienawiść do nas.
Skosiliście już zboże pytam.“(11)



catering Warszawa |infakt |projekty domów drewnianych